Czasem jak czytam sobie różne wypowiedzi to zdarza się tak, że coś mnie bardzo zaintryguje. Tak było w tym przypadku. Niby tylko kilka zdań a od razu ruszyła w mojej łepetynie lawina myśli….

Na wstępie szybkie wyznanie, za które pewnie zostanę przez niektórych odsądzony od czci i wiary: nie jestem specjalnym fanem Final Fantasy VIII. Powodów jest wiele i na pewno nie pomogło to, że wcześniej miałem do czynienia z – w moim mniemaniu – absolutnie genialną częścią siódmą. W porównaniu do niej Ósemka wydała mi się miałka, a historia przegadana i nudna. Squall jako główny bohater był dla mnie po prostu strasznym dupkiem. Nie chcę nawet wspominać o mechanice GF-ów oraz wysysania czarów z przeciwników i podpinania ich do statystyk, która powodowała u mnie tylko frustrację i wkurzenie. Był jednak jeden element, który mi się podobał – sekwencje z udziałem Laguny i jego kumpli. Dlatego poniższe wypowiedzi bardzo mnie zainteresowały.

O czym mowa? O wywiadzie przeprowadzonym z Kazushige Nojimą, który był scenarzystą FF8 (oraz innych tytułów z serii Final Fantasy i Kingdom Hearts, a obecnie FF7 Remake). Jedna z jego wypowiedzi dotyczyła dokładnie części gry z Laguną jako głównym bohaterem. Otóż pierwotnie te fragmenty miały być znacznie dłuższe i stanowić około połowę gry. Wraz z postępem prac nad grą niestety zmniejszały się coraz bardziej i jak twierdzi Nojima – „ledwo pojawiają się w grze”. Co jeszcze ciekawsze spytano go jako wyglądałaby nowa gra związana z FF8. Jak można się domyślić skupiałaby się na Lagunie i jego historii. Według Nojimy przez większość gry Laguna byłby kimś w rodzaju clowna, by na sam koniec pokazać swoją dobrą stronę.

Moja pierwsza reakcja – to bardzo, ale to bardzo ciekawe! Grając w FF8 miałem wrażenie, że sekwencje Laguny, choć interesujące, były trochę niedopracowane i wetknięte na siłę w historię. Wypowiedź Nojimy wiele tłumaczy – maksymalnie je pocięto względem oryginalnego założenia. Szkoda, że tak się stało, bo myślę że kontrast pomiędzy ekipą Squalla a Laguną i jego kumplami mógłby tylko dodać grze pikanterii i uczynić ją bardziej interesującą. Co do wypowiedzi o nowej grze w uniwersum FF8 – chętnie zagrałbym w coś takiego! Mam wrażenie, że Nojima bardzo żałuje, że nie udało mu się opowiedzieć historii Laguny, a z jego wypowiedzi wynika też, że ma konkretną koncepcję na to jak taką historię przedstawić. Pewnie do tego nie dojdzie, ale gdyby taka gra wyszła ze współczesną grafiką i nową mechaniką to myślę, że fani Final Fantasy spokojnie by po nią sięgnęli. Nostalgia jest jak zwykle silna a FF8 ma już swoje lata (w tym roku 20 lecie!). To nawet nie musiałby być wielki tytuł ale powiedzmy jakieś 15-20 godzin historii Laguny? Dlaczego nie?