Świat gier właśnie zadrżał w posadach, bo na rynku konsolowym pojawił się nowy gracz – Valve szykuje nam nie lada niespodziankę w grudniu tego roku – konsolę do gier Steam Deck, korzystająca z biblioteki Steam.

Tak, dobrze czytacie – będziecie mogli zabrać całą swoją bibliotekę Steam na wynos i poświęcić czas na rozrywkę w komfortowych warunkach – z dwoma analogami, d-padem i parą dotykowych paneli. Całość będzie działać pod kontrolą SteamOS 3.0 (zbudowany na bazie Arch Linux z KDE Plasma) na czterordzeniowym procesorze AMD Zen2 (448 GFLOPS wydajności), GPU o wydajności 1,6 TFLOPS, 16 GB RAM. Sporo miejsca na dane, bo w konstrukcji przewidziano 64 GB eMMC, 256 GB SSD NVMe lub 512 GB SSD NVMe i miejsce na kartę SD.

Do tego 7-calowy, dotykowy ekran 1280×800 pikseli (60 Hz), Bluetooth, Wi-Fi i zasilanie z USB-C oraz akumulator zapewniający od 2 do 8 godzin pracy na baterii. Całość mieści się w skrzyneczce o gabarytach 298 x 117 x 49 mm i waży zaledwie 669 gramów. Za podstawowy wariant Steamdecka z 64 GB zapłacimy 1899 zł, droższy (z 256 GB plus pokrowiec i pakiet gier) kosztuje 2499 zł, najdroższy – 3099 zł (z 512 GB miejsca na dane, pokrowcem, pakietem gier). Dodatkowo będzie można dokupić dock z dodatkowymi gniazdami USB, DisplayPort i HDMI.

Jeśli Valve dołoży do kompletu jeszcze Half-Life 3 to czujemy się kupieni. Nintendo – czekamy na odpowiedź,a GPD3 Win wyraźnie od grudnia nadaje się do lamusa….