Gra logiczna na Commodore 64, którą zachwycaliśmy się w „Pixelu” wiosną, jesienią dostała nowe życie na współczesnych platformach!

W grze trzeba tak manewrować tytułowymi bohaterkami po planszy, by zniszczyć potwory, które najechały ich krainę. Początkowo jest to zadanie proste i radzi sobie z nim sama Millie, wspinając się po drabinach i przesuwając przedmioty, by dostać się na wyższe platformy (skakać niestety nie potrafi). Z czasem jednak robi się trudniej, więc do gry musi wkroczyć Molly, a gracz dostaje możliwość przełączania się pomiędzy bohaterkami.

Zagadki są na tyle wymagające, że autor litościwie oszczędził graczom dodatkowych stresów w postaci uciekającego czasu czy elementów zręcznościowych. Ba!, można nawet cofnąć się o dowolną liczbę ruchów i spróbować od momentu, w którym popełniony został błąd. Grafiki są śliczne (dodatkowo w dwóch trybach – ośmiobitowym i  „nowoczesnym”), a melodie w tle urocze, nic zatem dziwnego, że w graczach stęsknionych rozrywek à la Sokoban czy Lasermania szybko włącza się syndrom „jeszcze jednego poziomu”. Na szczęście tych jest aż sto! Polecamy!