To nie jest najlepsze porównanie, ale zdecydowanie pokazuje, że bojkot nie wyszedł.

Epic Games pochwaliło się, że wyniki sprzedaży Metro Exodus osiągnęły, mimo oburzenia i bojkotów w sieci poziom równy 2,5-krotności sprzedaży poprzedniej części serii, Last Light w analogicznym okresie. Liczba ta bez wątpienia jest imponująca, ale warto wziąć pod uwagę, że rok 2013 był dla grania na PC znacząco inny od stanu dzisiejszego.

Nie oznacza to jednak także, że Epic Games Store zawyża czy oszukuje mówiąc, że wyniki Metro Exodus są bardzo pozytywne – to zdecydowanie sukces sklepu, który bardzo tego sukcesu potrzebował. Nie tylko THQ Nordic ma zresztą powody do zadowolenia – patrząc na wyniki sprzedaży Division 2 Ubisoft postanowił, że także rozszerzy swoją współpracę z Epiciem, choć nie wiemy jeszcze co to dokładnie oznacza.

Obecna sytuacja jest jednak jednocześnie sygnałem, że Epic Games Store może być lepszym miejscem do sprzedawania gier niż Steam i zachęcić kolejnych wydawców do podpisania umowy na wyłączność ze sklepem. Jednocześnie Tim Sweeney, prezes Epic zapewnił, że jego firma nie będzie wpuszczać kiepskiej jakości produktów na swoją platformę (choć patrząc po niektórych premierach można mieć wrażenie, że kilku słabeuszy już zdążyło się na niej pojawić). Jeżeli Valve nie zdecyduje się na jakieś poważniejsze ruchy, by powstrzymać wzrost w siłę Epic Games sytuacja na rynku może się diametralnie zmienić.