Prawa do sfilmowania Metra 2033 Dimitrija Głuchowskiego właśnie trafiły do spółki córki Gazpromu,TNT Premier Studios oraz dwóch innych podmiotów, co oznacza że pierwsza, filmowa adaptacja uniwersum Metro, którego osią fabularną jest (jakby nie patrzeć) moskiewskie metro, zostanie zrealizowana w Rosji.

Prędzej czy później ten książkowy bestseller, który stał się też podstawą do zbudowania zgrabnej serii gier, musiał trafić na srebrny ekran. Sfilmowania Metro 2033 podejmą się wspólnie rosyjskie firmy Central Partnership, TV-3 Channel oraz TNT Premier Studios (oddział Gazpromu). Nie jest to pierwsza próba przeniesienia świata Metro na duży ekran. W 2012 roku prawa do zekranizowania Metro 2033 kupiło MGM, jednak projekt został porzucony, prawdopodobnie z powodu interwencji Głuchowskiego, który odrzucił pomysł zamerykanizowania powieści tak mocno osadzonej w rosyjskich realiach.

Pierwszy klaps na planie Metro 2033 ma nastąpić już na początku 2020 roku, dwa lata później film trafi na ekrany. Producentem filmowej adaptacji Metro 2033 będzie Walery Fiedorowicz (wcześniej prowadził prace nad serialem Czernobyl). Jeszcze kilka lat temu Dimitrij Głuchowski uznawał, że w Rosji nie ma producenta, który mógłby właściwie przełożyć Metro 2033 na język filmu, jednak jak widać na Wschodzi czasami przychodzi powiew zmian.