Jest coś takiego w Cave Story, że kto w nią zagra, ten chce zrobić podobną grę.

No może nie każdy, ale wiele osób. Niektórym nawet udaje się zacząć. Albo nawet skończyć.

Kiedyś śledziłem projekt Underside (nie mylić z Undertale). Wyglądał jak kompletna zżynka i cóż, dlatego mi się właśnie podobał. Chciałem więcej Cave Story! Niestety, skończyło się na wersji demo.

Przyznam się, że i sam zrobiłem podejście do tematu, we flashowej przygodówce „Lost&Found”. Trochę przekombinowałem – wymyśliłem sobie, żeby pixelart zrobić na… wektorach. Wiecie, żeby się lepiej skalowało na większych monitorach. Dziś w sumie nie wiem po co. Nie wyszło to wszystko tak, jak sobie umyśliłem, a potem zrobiłem się starszy i nie miałem już czasu na takie zabawy.  Nie powstał żaden z dwóch planowanych sequeli, a wersja 2.0, z poprawioną, rastrową grafiką i udoskonalonymi zagadkami doszła do jakichś 95% wykonania i została pogrzebana gdzieś na dysku.

Na górze wektory, na dole piksele.

Nie ma sensu się dziś bawić we flasha, więc może kiedyś wrócę do tematu w Unity albo jakimś Game Studio. Na emeryturze czy coś.

Ale dość tych historii porażek, czas na zwycięzcę konkursu na duchowego spadkobiercę Cave Story, cykl Momodora.

Dwie pierwsze, prościutkie gry, zostały wydane przez niejakiego rdeina na itch.io w 2010 i 2011. Przełom przyszedł z trzecią częścią, która ukazała się na Steamie w 2014. Ale dopiero czwarta, zatytułowana Momodora: Reverie Under The Moonlight z 2016 (PC, PS4, XOne), sprawiła, że powiedziałem sobie, „tak, to jest to!”. Bohaterką jest Kaho, kapłanka z wioski Lun, która wyrusza do miasta Karst by spotkać królową i poszukać pomocy w sprawie tajemniczej plagi nawiedzającej wioskę. Na miejscu okazuje się, że nie znajduje ratunku, tylko źródło problemów.

Wszystko tu gra. Po pierwsze grafika, łącząca ascetyczny estetyzm Cave Story z urokliwym projektem postaci, po drugie klimat, po trzecie historia, po czwarte muzyka – wszystko na swoim miejscu.  Kto chce, może zajrzeć do poprzednich części, ale ja polecam zacząć od tej, najlepiej wykonanej. W dodatku jest prequelem poprzednich historii, więc można wejść w ten magiczny świat pixeli bez trudu.

Świetne dialogi!