Gra opracowana przez japońskie studio Felistella (odpowiedzialne za stworzenie m.in. Hiperdimension Neptunia i Azur Lane) została zapowiedziana na 18 marca bieżącego roku na konsolach PS4 i Nintendo Switch.

Maglam Lord to RPG z elementami akcji (osobiście przypominający mi nieco Brave Fencer Musashi z ery PSX-a), w którym fabuła osadzona jest w fantastycznym uniwersum opanowanym przez nieśmiertelnych bogów i przepotężnych przywódców demonów, toczących ze sobą nieustające bitwy o dominację nad królestwem. Killrizark (Demon Lord of Swords – jeden z władców bestii) należy do najsilniejszych i postrzegany jest jako wróg otaczającego świata. Aby zgładzić niechcianego Killrizarka, dochodzi do sojuszu obu zwaśnionych stron, jednak dzięki oddaniu swojego lojalnego pomocnika jakimś cudem udaje mu się uciec przed nieuniknionym zagrożeniem. Zapada w głęboki i długi sen, tak bardzo potrzebny do odzyskania niezbędnej siły. Po przebudzeniu stwierdza, że jego energia nie powróciła oraz dowiaduje się, że wszyscy na niego polują.

Naszym zadaniem jest pokonywanie całej maści potworów, pochłaniając od nich utraconą moc. W trakcie przygody zbieramy materiały niezbędne do wykłucia nowych broni (miecze, włócznie, a także topory z możliwością umieszczania w nich magicznych run, dających przewagę w walce i powodujących np. zmiany osobowości postaci), eliminujemy wymagających wrogów napotkanych na drodze i… rozwijamy romantyczny wątek, poszukując życiowej partnerki. Podczas zręcznościowych walk, opowiednio dostosowując oręż do konkretnego rodzaju bestii, zadamy ciosy o większych obrażeniach, a za sprawą umiejętności przekształcania się w magiczny miecz, zostaniemy należycie spożytkowani przez współtowarzyszy (m.in. Satius, Balgackyn – Demon Lord of Iron, Officer Mamii czy Darris).