Limbo i Inside, oprócz studia, które opracowało gry łączy styl rozgrywki i narracji. Rzuceni w nieznany świat unikamy zagrożeń i pokonujemy przeszkody, coraz bardziej zżywając się z bohaterem, oczekując na każdy następny rozdział opowieści, prowadzącej do, zdawałoby się, szczęśliwego zakończenia. Drugi wspólny element Limbo i Inside to ciekawy plot twist, który daje nam zupełnie inne spojrzenie na wydarzenia w grach, już po ich ukończeniu.

Wyraźnie ktoś pozazdrościł sukcesu i stylu Playdead. bo już 17 października, na ekranach Xboksów One zobaczymy Stelę – grę miksującą elementy z Limbo i Inside w zgrabnych proporcjach. Mnożenie tajemnic i pełen zagrożeń to oś do rozgrywki w Stelę, która zaprojektowało SkyBox Labs. Bohaterka tej opowieści, której krokami sterujemy, podąża przez starożytny świat, obserwując jego ostatnie dni. Brzmi wystarczająco zachęcająco? Dodajmy gigantyczne bestie, rozpadające się podłoże, łamigłówki, skradanki. Będą i nawiedzone lasy i ruiny i tajemnicze miasta. Po premierze na Xboksie możemy spodziewać się Steli w Apple Arcade. Platformówka zagości na Steamie w pierwszym kwartale przyszłego roku. Oby Stela dorównała stylem i fabułą swoim wielkim pierwowzorom.