Czas zmierzyć się z bolesną prawdą: Lasermania ma już 30 lat! Z tej okazji dostaliśmy jednak dobry powód, by powrócić do kultowej gry logicznej Laboratorium Komputerowego Avalon.

Oczywiście wciąż można uruchomić na Atari wersję Mirosława Liminowicza z 1990 roku, która nadal broni się całkiem nieźle, ale teraz mamy jednak atrakcyjną alternatywę.

Martin „MatoSimi” Simeček wykonał tytaniczną pracę, rozkładając metodą reverse engineering kod gry na czynniki pierwsze. Pierwotnie jego celem było udoskonalenie niezbyt komfortowego sterowania oryginału, ale skoro już zaczął grzebać w programie, zaprosił do wspólnej zabawy kolegów, by razem poprawić również grafikę (w tym belkę statusu), ekran tytułowy i muzykę, a na dodatek przetłumaczyć grę na język angielski.

Na szczęście to, co w Lasermanii najlepsze, pozostało niezmienione. Wciąż można więc pokierować „zdalnie sterowanym, samobieżnym pojazdem gąsienicowym” i przesuwając elementy na planszy, modyfikować drogę promienia lasera, zbierać pamięci masowe i niszczyć czujniki alarmowe, by uzyskać dostęp do kolejnego etapu.

Na stronie projektu znajduje się szczegółowy opis modyfikacji oraz odświeżona wersja gry do pobrania. Od razu uprzedzę: Lasermania nadal wciąga!