System awansowania postaci jest na przykład za wolny z punktu widzenia gry komputerowej.

Larian przyznaje, że w pewnych aspektach odchodzi od piątej edycji Dungeons & Dragons, zmieniając na przykład sposób działania systemu trafień, tak, by podczas gry pudła zdarzały się znacznie rzadziej, jednak w ramach umowy z Wizards of the Coast wciąż jest zobowiązane trzymania się mechaniki papierowego systemu, częściej chyba nawet, niż to dla nich wygodne. Jednym z wyzwań, jakie napotkało w tej chwili studio, jest zdobywanie poziomów – system rozwoju postaci z „piątki” nie do końca pasuje do komputerowego RPG. Dla osób, które nie wiedzą jak awansowanie może działać: bohaterowie dostają punkty doświadczenia za rozmaite spotkania i przeżyte w świecie gry przygody, zdobywając co pewien czas kolejne poziomy, gdy przekroczą określony próg. „Wbicie” dziesiątego czy dwunastego poziomu bohatera to zabawa na potencjalnie wiele miesięcy, jednak w grze komputerowej przekłada się to na długie odstępy bez znaczącego rozwoju postaci i sytuacje, gdzie nasze postaci pozostają niezmienione przez kilka godzin.

To jedno z wyzwań, z którymi musi uporać się studio. Swen Vincke z Larian przekonuje serwis PCGamesN, że chce pozostać wierny D&D i dostarczyć doświadczenie, jakiego spodziewają się fani systemu, ale w sposób, który będzie pasował do gry komputerowej. Co ciekawe, wygląda na to, że prace nad Baldur’s Gate III mogą przełożyć się też na rozwój, a nawet zmiany w „papierowym” systemie. Dyrektor strategiczny Dungeons and Dragons, Mike Mearls mówi o tym, że spostrzeżenia i komentarze ze strony zespołu Larian w tematach takich, jak sloty na czary mogą pomóc kształtować kolejne edycje gry. Mearls przyznaje, że istnieją elementy piątej edycji D&D, które wprowadzono bez myślenia o tym, czy mogłyby działać inaczej i teraz, gdy są one konfrontowane z zespołem pracującym nad grą sugerującym, że pewne rzeczy można by zmienić, dochodzi do ciekawych konwersacji.

Zwiastun Baldur’s Gate i więcej informacji na temat gry znajdziecie w tym miejscu.