Mamy złe wieści. To nie jest gra da wszystkich. Ma status Muuture, ma też zawierać nagość, dowcipy o pierdzeniu i dużo kreskówkowej przemocy. W sam raz dla 14-latków. I do tego zabójczy przepychacz do zatkanych sedesów, ma się rozumieć przeznaczony do walki z Mootantami.

W rzeczywistości Space Cows jest jak krowia space opera: wygląda jak solidna dawka zręcznościowej rozrywki połączonej z dynamiczną strzelaniną. Zagrać w slow-mootion? Albo popaść w krowi szał? Ciekawe ile jeszcze dowcipów z krową w roli głównej usłyszymy w samej grze. Sądząc po opisie na Steamie, fantazji twórcom Space Cows nie brakuje. Brzmi jak gra projektowana przez nastolatków, dla nastolatków? I dobrze. Będzie też dużo mini-gier i zapewnie sporo zabawy, podobno w szczytnym celu (ochrony kopytnego stada). Polskie studio All in! Games zachęca do dodawania Space Cows do listy życzeń na Steamie i zamawiania w przedsprzedaży na Switchu. Zapomnieliśmy dodać, że głównym bohaterem gry jest nagi farmer, poruszający się po planszach, jakby to ładnie ująć… siłą odrzutową.

A my czekamy też na więcej szczegółów na temat innej produkcji tego samego studia, zatytułowanej Paradise Lost (i tu żarty się chyba skończyły).