Taki karczmarz w świecie fantasy ma naprawdę przerąbane. Inwazje goblinów, hord chaosu, morderczych pomidorów-bobrołaków czy co gorsza….poszukiwacze przygód!

Pokazanie tak fantastycznego neverlandu z perspektywy oberżysty może być jednak czymś bardzo ciekawym. W końcu zwykle karczmy są tylko małym przystankiem na drodze do dalszego przekształcania goblinów i orków na punkty doświadczenia. Obsłużenie różnej klienteli, dostawy na czas, obrona karczmy w razie ataku jakiegoś nieumarłego dziadostwa – to dopiero wyzwanie!

Równie ciekawie zapowiada się nadchodzący tytuł od naszych rodaków z firmy Klabater, czyli właśnie Crossroads Inn. Rzecz ma być połączeniem symulacji karczmy z elementami RPG. To co przykuwa uwagę to dwa tryby rozgrywki – sandbox oraz kampania. Ta druga ma być nielinową przygodą, w której będą obecne wspomniane rozwiązania RPG, a sandbox to kolei gratka dla tych, którzy po prostu lubią symulację. Nie powiem – odpowiada mi takie rozwiązanie na zasadzie: dla każdego coś miłego. Osobiście pewnie wybiorę tryb kampanii, ale miło, że obsługiwane są jakby dwie grupy graczy. Za ten ruch – brawo Klabater. Poniżej możemy zobaczyć gameplay z trybu sandbox:


Wiemy też, że w grze będzie można współpracować z różnymi frakcjami politycznymi (…albo im szkodzić!). Ważny będzie też rozbudowany aspekt ekonomiczny, co w sumie jest dość oczywiste – dostawy piwa, mięsiwa, wszystko kosztuje, a karczma musi na siebie zarobić. Do tego gra ma mieć też osobny system kulinarny. Rozumiem, że dla krasnoludów będą to takie specjały jak elfie uszy w sosie piwnym, podane z piwem oraz na deser piwo z odrobiną, ehm… piwa? Jedno jest dla mnie jednak pewne – gdyby któraś z moich drużyn z takiego Dungeons and Dragons wpadła do takiej karczmy to oznaczałoby automatyczny Game Over…