Listy z rozkazami transportowymi i posłańcy. Historyczne starcia obserwowane z punktu widzenia władcy, kierującego zasoby tam, gdzie są one potrzebne. Jednak zderzenie średniowiecznego obiegu informacji z naszymi codziennymi nawykami (generacji błyskawicznej komunikacji) może okazać się bolesne dla strategów, którzy planują zadania w czasie rzeczywistym.

King’s Orders tworzy studio Afterlife na PC. Gra zostanie wydana przez Games Operators. Twórcy obiecują nam udział w historycznych starciach, takich jak Wojna Stuletnia, Bitwa pod Grunwaldem i Wojna Dwóch Róż w roli średniowiecznego władcy. Gra ma łączyć elementy strategii i symulacji.

W rozgrywce wykorzystamy tradycyjne środki komunikacji i transportu, czyli stajnie pełne koni, służbę dworską oczekującą rozkazów. Mamy za to całe królestwo na głowie i istotne decyzje do podjęcia (w tym: zarządzanie ekonomią królestwa i podboje). Cel rozgrywki to dominacja w Europie i utrzymanie się na szczycie. Wszystko za  pośrednictwem wieści przekazywanych w formie raportów i rozkazów, krążących pomiędzy władcą a wojskami. Częstokroć z kilkutygodniowym opóźnieniem.

Mamy więc nieco odmienne podejście do strategii, niż to co możemy dostać w klasycznych RTS-ach i grach 4X. W King’s Orders komunikacja z oddziałami wojska jest kluczowa, jednak podlega opóźnieniom związanym z odległością, która musza pokonać rozkazy i kurierzy. Może się też zdarzyć, że listy zaginą, a raporty będą już dawno nieaktualne. W tej sytuacji dowodzenie armiami i zarządzanie ekonomią miast może okazać się bardzo złożonym procesem. I spróbujcie w takich okolicznościach podbijać sąsiednie terytoria i zwiększać swoją strefę wpływów. Wszystko to na bazie prawdziwych, średniowiecznych scenariuszy wojennych. Wpływ na rozgrywkę będą miały również takie elementy jak lojalność obywateli i morale wojsk. Trzeba będzie też zadbać o pozytywne nastawienie samych generałów, bo są oni nieodzowni w tłumieniu rebelii.

Docelowo King’s Orders zostanie wydane na PC na Steamie. Nie znamy daty premiery gry.