Twórca nie chce, by turowa wersja filmowego bohatera wyglądała jak kolejny XCOM.

Mike Bithell twórca Thomas Was Alone i szef Bithell Games chce, by nadchodzący John Wick Hex było czymś wyjątkowym – turowa gra ma oddawać nie tylko ducha, ale stylistykę realistycznego, bardzo technicznego strzelania, jakie mogliśmy oglądać w trzech częściach filmu z Keanu Reevesem. Żeby to osiągnąć, musi ona wyglądać trochę bardziej jak szachy niż XCOM, bo planowanie kilku ruchów naprzód będzie kluczowe, by tworzyć mordercze komba godne prawdziwego Baby Yagi.

Bithell podkreślił, że nie interesuje go tworzenie produkcji podobnej do czegoś, co istnieje – uważa że tworząc grę na licencji należy starać się popychać medium naprzód, inaczej to tylko marnowanie dawanej przez licencję okazji. Twórca nie chce, byt gra była zbyt zachowawcza w realizacji pomysłów i konceptów – najlepsi gracze mają być w stanie tworzyć sceny bardziej widowiskowe niż te z filmów i oglądać je dzięki wmontowanemu systemowi powtórek.

John Wick Hex nie ma jeszcze oficjalnej daty premiery, jednak wiemy, że gra będzie, przynajmniej początkowo, dostępna wyłącznie na Epic Games Store.