gamescon stał się okazją dla zaprezentowania nowego trailera i ogłoszenia daty wydania Iron Harvest. Mimo że spodziewaliśmy się tej strategii w grudniu 2019 roku (bazując na informacjach z kampanii kickstarterowej), to wszystko wskazuje na to, iż wydawca gry, bremeńskie studio King Art Games nie dopilnował developerów z Deep Silver i nowy RTS ujrzy światło dzienne znacznie później.

Znacznie później, czyli 1 września 2020 roku. Niemal rok po zapowiedzianej na Kickstarterze premierze. I nie, nie będzie to gra na wyłączność dla Epic Games Store. Na pocieszenie wspierający kampanię na Kickstarterze uzyskają dostęp do wersji alpha gry na początku września, a już w połowie grudnia 2019 roku mogą spodziewać się edycji beta. Takie informacje możemy znaleźć na DevBlogu Iron Harvesta. Na zachętę otrzymaliśmy taką oto zapowiedź.

Iron Harvest będzie rozgrywać się w fikcyjnej rzeczywistości świata 1920+, tuż po zakończeniu pierwszej Wielkiej Wojny. Nad oprawą graficzną pracował Jakub Różalski, malarz, którego prace łączące elementy dawnych wojen z mechami stały się inspiracją do stworzenia świata gry.

Zastanawiający może być wybór daty premiery Iron Harvest – w rocznicę wybuchu II wojny światowej. Dla całej Europy i świata 1.09.1939 roku to jedna z najbardziej tragicznych dat we współczesnej historii. Znamy wprawdzie przypadki wykorzystania dat świąt pamięci do promocji gry (jak miało to miejsce w przypadku Dnia Pamięci i Cannon Foddera), jednak w tym drugim przypadku nawiązanie do specyficznej daty opierało się na zdyskredytowaniu sensu istnienia wojny. W przypadku Iron Harvest trudno dostrzec jednak elementy ironii. Poza żelazem w nazwie.