Debiutancka gra Hiszpanów wygląda tak, jakby narodziła się w epoce 16-bitowych konsol. Na dodatek opowiada o techno mieczu i kusi nas wyjątkowo ciekawym modelem rozgrywki w 2D. W skrócie – dostaniemy zakręconego, dynamicznego brawlera w techno-mieczem w roli zabawki do rozprawiania się z przeciwnikami i bossami.

Narita Boy wyruszy w tym roku na podbój Steama, Switcha, PlayStation 4 oraz Xboxa One. Fabularyzowana opowieść przeniesie nas do lat 80. i brutalnie wrzuci naszego bohatera do gry w grze, gdzie tradycyjnie, obok walki, będzie trzeba też zmierzyć się z zagadkami Digital Kingdom i jego twórcy. Na szczęście nie będziemy bezbronni, władając techno-mieczem (który miejmy nadzieję gra nie tylko techno, bo w tle ma chyba pobrzmiewać synthwave), a ten posłuży nam do walki w zwarciu i ataków dystansowych. W razie potrzeby zmieni się też w strzelbę albo karabin laserowy. Dziwny to i ciekawy świat, zabarwiony stylem lat 80. i syntetycznymi brzmieniami. Początki Narita Boy sięgają kampanii na Kickstarterze, którą wsparło ponad 5000 osób. Wraz z grą Team17 uruchamia również własną kampanię Saving The Arcade World mającą na celu uratowanie muzeów i miejsc, w których wciąż działają automaty arcade, więcej szczegółów pod #SavingTheArcadeWorld.