Jakbyście musieli wybrać pomiędzy byciem samurajem a ninją to co byście wybrali? Ciężko nieprawdaż? Sam miałbym problem – czy być honorowym wojownikiem stojącym z wrogiem twarzą w twarz, czy szpiegiem i zabójcą? A może by tak… połączyć jedno i drugie? To jest pomysł!

Pamiętacie jeszcze Ghost of Tsushima? Nie? Nie dziwię się – przez dłuższy czas było o tym tyle dość cicho i nie pojawiały się nawet plotki. Ja jednak pamiętam ten absolutnie rewelacyjny pierwszy trailer i zawsze miałem go gdzieś z tyłu głowy. Wyglądał po prostu obłędnie – niczym najlepszej klasy film Kurosawy. Scena z ostatnim pojedynkiem to coś zapierającego dech w piersiach. Zresztą – przypomnijmy sobie:

Prawda, że robi wrażenie? No właśnie. Problem w tym, że przez długi czas to była właściwie jedyna rzecz którą wiedzieliśmy o tej grze. Cóż – w końcu mamy kolejny trailer który pokazuje naszego bohatera (imię jego Jin) z trochę innej strony:

I to moi drodzy jest przysłowiowy sierpowy na szczękę. Padłem na ring i jestem aktualnie liczony. Drugi trailer prezentuje się równie dobrze – jeśli nie lepiej – co pierwszy. Bardzo podoba mi się to, że Jin stosuje tutaj taktyki których raczej nie należy się spodziewać po samurajach. To dodaje tylko smaczku i pikanterii całej rozgrywce. Motyw z płonącą strzałą jest po prostu bezbłędny! Chylę czoła przed Sucker Punch Productions – wiedzą jak podsycać atmosferę! Dla mnie ten tytuł to obowiązkowy zakup!

Gra ma ukazać się latem 2020 roku na PS4.