Problemy Telltale Games się nie skończyły.

Zaczęło się od dość niespodziewanego zamknięcia studia – pracownicy Telltale Games zostali w piątek poinformowani, że większość załogi, 250 dusz, zostaje zwolniona w trybie natychmiastowym, a projekty, nad którymi pracowali zostają anulowane. Przez chwilę wydawało się, że jest chociaż nadzieja dla finałowego, wieńczącego sagę Clementine sezonu The Walking Dead, ale w ciągu zaledwie paru godzin okazało się, że chociaż TTG zachowało na pokładzie parę osób, to zajmują się one czymś innym – projektem z Minecrafta dla Netflixa. Tymczasem właściciele przepustki sezonowej zaczęli się martwić, że nie dostaną ostatnich dwóch epizodów i obiecanego końca historii, a zwolnieni pracownicy szukać, w niektórych przypadkach dość desperacko, pracy.

Po weekendzie pełnym dyskusji na temat całej sytuacji Telltale wystosowało oświadczenie, że szuka sposobu, by opublikować – w jakiejś formie, przez partnerów, ostatnie dwa epizody. Dla niektórych był to powód do radości i szansa, że Clementine dostanie koniec swojej historii, dla innych powód do gniewu, bo zwolnieni pracownicy nie otrzymali odpraw, a firma próbuje dalej prowadzić biznes i zarobkować na zombiakach. Przeciwko TTG wytoczono proces zbiorowy. Niedługo później gra zniknęła ze steamowego sklepu – strona produktu jest wciąż dostępna, ale nie oferuje możliwości zakupu i zawiera wcześniejsze oświadczenie dotyczące przyszłości gry. Co dalej – zobaczymy.