Jak twierdzi Pete Hines.

Podczas panelu na PAX Aus padło pytanie, które zdaje się paść musiało – co z Falloutem 76 na Switchu. Odpowiedź Pete’a Hinesa była krótka i zwięzła: sieciowego postapo na najnowszej konsoli Nintendo zrobić się zwyczajnie nie dało.

Hines podkreślił, że przy każdej produkcji Bethesda prowadzi z twórcami dyskusje, rozważając, na jakich platformach da się wydać ich gry, a na jakich nie. Zaznaczył, że o ile następny Wolfenstein (choć nie doprecyzował, czy chodzi o Youngblood czy pełnoprawny sequel Wolfa) ukaże się na konsoli Nintendo, pewnych rzeczy zrobić się nie da. Dodał też, że miło być postrzeganym jako wiodący wydawca na Switchu, i przyjemnie słyszeć, że Bethesda wydała na tę platformę więcej niż wielu innych dużych wydawców. Planów dla Fallouta 76 zdaje się to jednak nie zmieniać w najmniejszym stopniu.