Nie ma problemu, którego nie da się załatać odpowiednią ilością pieniędzy.

Po zamieszaniu z Shenmue 3 i naprawieniu stworzonego przez siebie problemu, Epic Games postanowiło, że w przyszłości będzie reagować na takie sytuacje z wyprzedzeniem. Właściciele Epic Games Store ogłosili, że jeśli crowdfundowana gra podpisze umowę na wyłączność z ich sklepem, pokryją oni wszystkie zwroty związane ze spowodowanym przez to niezadowoleniem.

Epic nie chce rezygnować z tego źródła potencjalnie bardzo dobrych, lecz niedofinansowanych gier, jeśli nie będzie do tego absolutnie zmuszony. Tim Sweeney przekonywał na Twitterze, że w przyszłości postara się „skoordynować” sprawę z kolegami z innych sklepów, by zapewnić klucze na wybrane przez użytkowników platformy w momencie ogłoszenia ekskluzywności, albo zagwarantuje zwroty dla niezadowolonych już w momencie ogłoszenia faktu, że gra będzie dostępna przez pół roku lub rok tylko na EGS.

Dla wielu krytyków problemem jest to, że gry takie, jak Shenmue 3 wpadają w pułapkę nieskończonego finansowania. Gra zarobiła na samym tylko Kickstarterze 6,3 miliona dolarów, a potem otrzymała dofinansowanie od Sony za wyłączność na konsoli, a teraz na Epic Games Store. Choć pieniądze te mają wpłynąć na jakość końcowego produktu, nie wszyscy są przekonani, że takie podejście do pozyskiwania funduszy jest rozsądne.