Miasto podzielone jest na siedem obszarów i nie przez każdy przebiegniemy w ten sam sposób.

Parę dni temu pisaliśmy o tym, że Dying Light 2 mocno skąpi detali na temat swojej rozgrywki – dwa zwiastuny, jakie zobaczyliśmy podczas konferencji na E3 nie odsłaniały zbyt wiele na temat gry, której premierę zapowiedziano na temat przyszłego roku. Poza nimi pojawił się jednak szereg interesujących informacji na temat samej rozgrywki, który daje pewne pojęcie odnośnie tego, czego możemy się spodziewać biegając po Mieście.

Niektóre obszary świata gry będą zalane, eliminując możliwość biegania po poziomie ulicy, gdzieś indziej fragmenty zabudowań będą niestabilne, sprawiając, że oparcie całego swojego ciężaru ciała na fragmencie muru może być dla nas niebezpieczne. Nie zmieni to naszego zasobu ruchów, jakie możemy wykonywać, ale może wpłynąć na sposób interakcji z otoczeniem. Główny bohater, Aiden, jest nieco zwinniejszy od poprzedniego protagonisty, Kyle’a Crane’a jeśli chodzi o ilość manewrów, jakie możemy wykonywać. No, i możemy używać zombiaków, by upadki z dużych wysokości bolały trochę mniej… albo raczej bolały umarlaków, a nie nas.