Wszystko co wydarzyło się w związku z wydaniem gry Duke Nukem Forever zdążyło już zostać uwiecznione w formie memów i raczej trudno oczekiwać, by franczyza ta w najbliższym czasie powróciła do łask. Nad serią zdaje się wciąż wisieć jakieś fatum, a najlepszym tego dowodem jest jeszcze jedno anulowane przedsięwzięcie.

Dwa lata temu pojawiła się informacja o projekcie Gearboxa, w który zaangażowany był sam Gregor Punchatz, odpowiadający za design maszkar w pierwszej odsłonie Dooma. Ostatecznie gra ujrzała światła dziennego przez brak uzgodnień w sprawie praw autorskich. Teraz Punchatz postanowił ujawnić nieco więcej o samym projekcie, dzieląc się specjalnymi materiałami.

„W 2008 roku, gdy pracowałem dla ekipy Janimation w Dallas, zostaliśmy zatrudnieni przez Gearbox, by stworzyć tzw. vertical slice (animowaną wersję tego, jak gra mogłaby wyglądać) dla Duke Nukem Begins, historii pochodzenia Duke’a. Kierowałem tym projektem jako reżyser w Janimation, odpowiadałem w dużej mierze za rozwój postaci, w tym design i pracę nad modelem Duke’a. Daliśmy z siebie wszystko, tworząc najwspanialszy cinematic, jaki Janimation kiedykolwiek stworzyło. Niestety, otrzymaliśmy informację, że Gearbox skasował grę przez prawne komplikacje z marką w tamtym czasie. Wciąż jestem dumny z tej pracy, dlatego wypuszczam ją 13 lat po stworzeniu. Cały team nad nią pracujący zasługuje chociaż na to, by została pokazana światu.” – Gregor Punchatz

Wizualizacja Duke Nukem Begins zaskakuje przede wszystkim trzecioosobową perspektywą, która wygląda naprawdę nieźle. Do tego mówiło się o kooperacyjnej grze wieloosobowej. Szkoda zatem, że nigdy nie dowiemy się, czy byłby to godny spadkobierca kultowego tytułu sprzed lat…