Mowa o Sigil – zestawie map do pierwszego Dooma, który miał premierę w maju 2019 roku. Posiadacze najnowszych wydań klasycznych gier z serii Doom na konsole obecnej generacji będą mieli możliwość zagrać w Sigil, czyli nieoficjalną kontynuację czwartego epizodu z pierwszej części gry, którą John Romero ogłosił w zeszłym roku w grudniu, a wydał kilka miesięcy później. Wiadomość pojawiła się na oficjalnym streamie Bethesdy, a Romero potwierdził ją z entuzjazmem poprzez serwis Twitter:

Można chyba zatem mówić o zakopaniu topora wojennego między Romero, a id Software / Bethesdą. Przypomnijmy, że Romero opuścił szeregi id Software w kontrowersyjnej atmosferze związanej z pracą nad pierwszym Quake’iem. W skrócie, John Carmack zarzucał Romero brak pracowitości, a ten ostatni był zniesmaczony faktem, że innowacyjność technologiczna nie poszła w parze z decyzją o innowacyjności w rozgrywce i efekt końcowy przypominał po prostu Dooma przeniesionego w pełny, trzeci wymiar… Oczywiście wspomniany przeze mnie topór wojenny i cała ta waśń już dawno jest nieaktualna, bo na przestrzeni lat skład id Software zdążył się niemal całkowicie wymienić (spośród członków starej gwardii cały czas aktywnie działających w zespole kojarzę obecnie jedynie Kevina Clouda), a skonfliktowane osoby dawno temu poszły w swoją stronę. Tym niemniej to bardzo miły gest ze strony Bethesdy, wskazujący że pamiętają o korzeniach jednej ze swoich flagowych obecnie serii.

Pecetowcy oczywiście nie mają nad czym ubolewać, bo Sigil dostępny jest dla nich od dawna – dodatek można pobrać za darmo z oficjalnej strony Johna Romero.