Może się wydawać, że tytuł tego felietonu to clickbait. Jednak jako posiadacz obu konsol mogę z pełną odpowiedzialnością za słowa, chociaż subiektywnie, ocenić rzeczone sprzęty pod wieloma względami, przyglądając się im uważnie z każdej strony. A im lepiej i dłużej się czemuś przyglądasz, tym więcej detali zauważasz…

Czemu zatem uważam, że Switch wygrywa z konsolą PlayStation 4? Jakie czynniki wpłynęły na taki a nie inny osąd? To bardzo proste!

1. Hardware z udogodnieniami

Switch to konsola, która z technicznego punktu widzenia przegrywa z PlayStation 4. Z jakiegoś jednak powodu została uznana za najlepiej sprzedający się system 2019 roku. Możliwe, że dzięki trwalszemu niż płyta nośnikowi, dotykowemu ekranowi czy modułowi NFC, dzięki któremu możesz parować figurki amiibo z kontrolerem? A może jednym z powodów jest wykorzystanie autostereoskopowego wyświetlacza oraz głośnika stereo, którego konsola PlayStation 4 nie posiada (tak, wiemy, że ekrany autostereoskopowe to cecha 3DS-a – przypis red.)? No dobra, nie oszukujmy się. Żaden z tych powodów nie był brany pod uwagę przez zainteresowanych nabyciem Switcha. Liczą się oczywiście gry! Ale warto głośno odnotować, że konsoli Sony brakuje wszystkich wskazanych wyżej dogodności.

2. Biblioteka klasycznych pozycji

Czytelnicy Pixelposta ten punkt powinni szczególnie mocno wziąć pod uwagę, rozważając kupno konsoli Nintendo. W Saboteura pograsz wprawdzie również na PlayStation 4, ale przyznać muszę, że prawdziwych klasyków na PS Store jak na lekarstwo (oczywiście nie mam na myśli remasterów, umożliwiających wybór oryginalnego trybu rozgrywki; nie postrzegam również „klasyka” w kategoriach tytułu, oryginalnie wydanego na PlayStation 2 – przypis red.). Wprawdzie aby mieć pełen dostęp do biblioteki klasycznych gier, należy zainwestować w usługę Nintendo Switch Online, ale wówczas bez przeszkód masz dostęp do takich pozycji jak chociażby Star Fox, Super Soccer, oryginalny F-Zero lub Breath of Fire.

3. Wyjątkowe exclusive’y

God of War czy The Last of Us to w Twojej opinii gry przesiąknięte niepotrzebną dozą przemocy, a Ty chciałbyś zagrać z dzieckiem w naprawdę dobry jakościowo tytuł skierowany do najmłodszych? Z ekskluzywną biblioteką podobnych pozycji przybywa konsola Nintendo. Uniwersum Mario i wiele doskonałych gier w nim osadzonych, a ponadto The Legend of Zelda: Breath of the Wild, Donkey Kong Country: Tropcal Freeze czy Yoshi’s Crafted World jawią się jako przykłady pozycji, którymi można zarazić najmłodsze pokolenie. Co więcej, cechuje je idealnie dobrany poziom trudności, stanowiący wyzwanie zarówno dla dzieciaków, jak i dla dojrzalszych graczy. Nie wierzysz? Spróbuj ukończyć New Super Mario Bros. U Deluxe zdobywając na każdej z planszy pełną pulę ukrytych dogodności. Nie jest to proste zadanie, ale gwarantuję – uśmiech czy to swój, czy towarzyszącego Ci syna zapamiętasz na długo.

4. Przenośny hardware

Najbardziej rzucającą się w oczy cechą Switcha jest jego konstrukcja. Konsolę możesz podpiąć pod telewizor, postawić na stole uprzednio odpinając Joy-Cony, ale i wrzucić do torby, bawiąc się w najlepsze podczas podróży pociągiem. Z oczywistych względów podobnego rozwiązania nie oferuje PlayStation 4, będąc konsolą przeznaczoną dla kanapowego zwierza. A że zjadającą na śniadanie Nintendo Switch pod względem specyfikacji technicznej? I co z tego?

Porównywanie szaszłyków do czekolady nigdy nie jest proste, a pozornie skazane jest nawet na niepowodzenie. Bo ile smaków tyle poglądów. Należy pamiętać jednak, że felietonistyka rządzi się własnymi prawami, a subiektywne opinie autora zamieszczane na blogu z autorskimi opiniami nie są niczym szczególnym. Bo taki autor i szaszłyk doceni, i czekoladę. No, chyba że całość zmiesza…

Tak czy siak, smacznego!