Zachód już się na tym pomyśle sparzył, czas na Wschód?

Spostrzegawczy dziennikarze z Gamespotu podczas ogrywania dema w Devil May Cry 5 zauważyli, że gra oferuje możliwość zakupu Czerwonych Sfer pozwalających na ulepszenie postaci, zapytali więc o to twórców gry. Odpowiedź reżysera, Hideaki Itsuno, nie należy do pocieszających.

Zdaniem Itsuno możliwość zakupu wszystkich ulepszeń w płatnej grze dla pojedynczego gracza jest czymś pożądanym, bo pozwala grać dokładnie tak, jak chcemy. Równie dobrym jest jednak granie bez dopłat i nie ulepszenie bohatera w całości, „ciesząc się” w ten sposób grą. Jeśli wydawało wam się, że mikrotransakcje w Battlefront II i Shadow of War były agresywnym wciskaniem nam dodatkowych opłat, a opcjonalne miejsca na zapisy stanu gry w Metal Gear Survive były przegięciem… cóż, wygląda, że mamy nowego króla.

Warto też dodać, że to nie pierwszy raz, gdy mikropłatności pojawiły się w DMC – czwarta część gry zaoferowała je w DLC, jednak nawet bez niej rozwój postaci był łatwy i przystępny. Cóż, zobaczymy jak będzie tym razem.