Koei Tecmo mówiło, że czas na trochę mniej nagości, miało na myśli coś innego.

Dead or Alive to bardzo specyficzna seria, skierowana do fanów bijatyk, którzy lubią przyglądać się podskakującym podczas walk pupom i biustom wojowniczek. Z tego względu twórcy wiele uwagi poświęcali temu, by piersi podskakiwały jak najlepiej i były jak najbardziej widoczne, odpowiadając na „potrzeby” swojej społeczności. Z tego względu pewnym zaskoczeniem było ogłoszenie, że w szóstej części postaci będą mniej seksualizowane, a stroje będą odsłaniać trochę mniej – przynajmniej tak wyglądało to na zapowiedziach w okolicach E3. Fani nie byli zachwyceni tym faktem i wzięli się za analizowanie każdego kawałka dostępnych materiałów, by komentować, czyj biust stał się mniejszy lub gorzej podskakiwał. Wygląda na to, że twórcy wzięli sobie ich obawy do serca.

Jak donosi serwis Eurogamer, bardziej odsłaniające kostiumy dla kobiecych wojowniczek (a pewnie i dla mężczyzn) zostały po prostu schowane i czekają na odblokowanie podczas gry – dając wszystkim możliwość przyglądania się podskakującym częściom ciała w równym stopniu, co wcześniej. Zapytani o powód tej zmiany nastawienia (Eurogamer informuje, że podczas E3 twórcy podkreślali, iż rozumieją zmieniające się na świecie trendy i to, że seksualizacja w dotychczasowym stopniu może być nieco przesadzona), przedstawiciele Koei Tecmo mówią, że od początku nie zamierzali nic zmieniać, zwyczajnie silnik rozwijany wraz z grą nie obsługiwał przy okazji pierwszych zajawek wszystkich ruchów pup i piersi.