Neonowe światła będą wyglądać tak dobrze, jak to tylko możliwe.

Ray tracing to technologia, o której więcej się obecnie żartuje niż rozmawia na poważnie – gry, które wykorzystują ogłoszoną rok temu jako przełom technikę oświetlania scen da się zliczyć na palcach u jednej ręki, a sprzęt zdolny je odtwarzać jest na tę chwilę bardzo drogi. Trudno się jednak dziwić, że CD Projekt RED, który szykuje prezentującego się bardzo dobrze na zwiastunach Cyberpunka 2077 chce wykorzystać tę technologię, by gra wyglądała jeszcze bardziej oszałamiająco. W końcu poprzednia produkcja studia, Wiedźmin 3, wyznaczała w okolicach swojej premiery granice tego, jak dobrze wyglądać mogą gry – czemu tego nie powtórzyć?

Warto pamiętać też, że w neonowych (choć, jak pokazał nam ubiegłoroczny zwiastun CP 2077 – czasem także bardzo widnych i pozbawionych mgły) realiach cyberpunka jako gatunku, dobra prezentacja oświetlenia jest więcej niż kluczowa – to ona może, w znacznym stopniu, budować atmosferę całej rozgrywki.

I choć informacja ta może martwić posiadaczy słabszych kart, na których ray tracing formalnie działa (Nvidia odblokowała obsługę ray tracingu na kartach GTX), ale może nie pozwolić wyciągnąć pełnych detali, warto pamiętać, że wedle wszelkich doniesień Nvidia już za tydzień oficjalnie pokaże nową linię produktów RTX Super, która nie tylko przesunie poprzeczkę możliwości kart jako takich, ale też wpłynie na ceny obecnej generacji RTXów. Na premierę Cyberpunka 2077 zapowiedzianą na przyszły kwiecień, niesamowite światełka mogą więc już być znacznie łatwiejsze do wyprodukowania.