Valve postanowiło rozruszać się w kwestii tworzenia gier… sieciowych.

Wygląda na to, że darmowa próbka Counter-Strike: Global Offensive, o której pisaliśmy jakiś czas temu była dopiero wstępem do gry przejścia w tryb free-to-play i sposobem na zwrócenie uwagi na wiekowy już tytuł. Teraz, całkiem niespodziewanie, Valve postanowiło ogłosić, że gra nie tylko staje się darmowa, ale też zyskuje tryb Battle Royale, zatytułowaną Danger Zone dla 16 (lub maksymalnie 18, jeśli gramy w drużynach) osób. Dotychczasowi posiadacze CS:GO otrzymają status premium, w którym dostaną bonusy i pamiątkową broń z pełnej wersji gry.

Mecze, reklamowane jako dziesięciominutowe starcia mają dawać nam możliwość nie tylko eliminowania pozostałych graczy, ale też ratowania zakładników, by zarabiać pieniądze na koniec misji. Dostaniemy też zrzuty łupów, cały arsenał klasycznej broni z CS:GO, jak i trochę nowych gadżetów, jak C4, które można przyczepić do dowolnej powierzchni, rzucana broń biała, czy ładunki do „otwierania” drzwi.