Bo gracze nie są fajnymi ludźmi.

Wygląda na to, że Cliff Bleszinski, twórca Jazza Jackrabbita, Gears of War i całkiem fajnych, choć nie do końca udanych Lawbreakers ma już dość branży gier, a dokładniej: graczy. Po tweecie, w którym gracz wyrzucił Cliffy’emu, że postąpił źle nie wypłacając zwrotów za tę ostatnią grę po tym, jak jego studio, Boss Key, padło, specjalista od strzelanek nieco się zirytował. Oznajmił, że przez długie miesiące po zamknięciu studia wypłacał swoim pracownikom wynagrodzenia i opłacał ubezpieczenia zdrowotne, by zatroszczyć się o ich rodziny, podczas gdy sam nie pobierał pensji przez dwa lata. Po tych słowach oznajmił, że NIGDY już nic nie stworzy.


Większość fanów stanęła w obronie Cliffa, podkreślając, że Lawbreakers zostało wydane, funkcjonowało przez pewien czas i było pełnoprawnym produktem, nie ma więc powodów do zwrotów. Jeśli dodać do tego nastawienie do pracowników trzeba przyznać, że Bleszinski zachował się znacząco lepiej niż szefostwo Telltale, które swoich ludzi zostawiło z niczym. W całej tej historii pojawił się jednak pewien mały szkopuł: były pracownik Boss Key, Zach Lowery zwrócił uwagę, że nie dostawał wynagrodzenia przez „całe miesiące”, a jedynie trzy tygodnie – czyli po prostu odprawę na koniec pracy. W odpowiedzi na to Cliff stwierdził, że mógł trochę hiperbolizować… Lowery nie ciągnął jednak tego tematu, wygląda więc, że był to raczej drobny przytyk w kierunku znanego z rozdmuchanego ego developera.