Brisc Rubal może i mieć szemraną przeszłość, ale w swojej roli w EVE: Online jest nieskazitelny.

To musiały być dwa stresujące tygodnie dla Briana Schoenemana, znanego w EVE: Online jako Brisc Rubal. Amerykański lobbysta działający w branży marynistycznej został w pierwszej połowie kwietnia oskarżony i natychmiast skazany przez CCP, twórców gry, za udostępnianie poufnych informacji swoim współpracownikom (pisaliśmy o tym tutaj). Studio, znane ze swojej ciężkiej ręki i niechęci do komentowania własnych decyzji oznajmiło, że członek jednej z najważniejszych organizacji wewnątrz kosmicznego MMO, CSM oraz jego współkonspiratorzy otrzymują bany – główny sprawca permanentnego, dwaj pozostali długoterminowe, czasowe blokady.

W tym wypadku szybkie reagowanie ze strony CCP okazało się zbyt szybkie. Po wnikliwym dochodzeniu studio, które w swoich warunkach użytkowania mówi wprost, że rezerwuje sobie prawo do zablokowania użytkownikom dostępu praktycznie z dowolnego powodu ustaliło, że nie ma jednak jednoznacznych dowodów na handel poufnymi informacjami, o który oskarżono Rubala i w związku z czym politykowi i jego partnerom należą się przeprosiny.

Fani w serwisie Reddit nie są zachwyceni tą sytuacją – w oczach wielu z nich CCP poważnie zawaliło sprawę i nawet przeprosiny i zdjęcie bana nie rozwiązują do końca problemu. Usunięcie w ten sposób członka CSM, organizacji, której zadaniem jest pośredniczenie w komunikacji między graczami a fanami jest poważnym nadwyrężeniem zaufania, szczególnie, że Brisc Rubal był niewinny. Jeden z uczestników dyskusji stwierdził, że podobne sytuacje mogą przydarzać się „szeregowym” graczom, których w konflikcie z wielką firmą wolącą banować niż dyskutować nie wesprze wielka społeczność graczy.

Schoeneman nie chciał komentować sprawy – stwierdził jedynie, że przyjmuje przeprosiny od CCP i rezygnuje z członkostwa w CSM. Nie zamierza też startować do rady w kolejnych wyborach.