Podkreśla też, że nie chodzi mu wyłącznie o Steama, ale samo podejście do podziału zysków z gier.

Paradox nie planuje ponoć podpisywania żadnych umów na wyłączność z Epic Games Store, ale jego były prezes i obecny członek zarządu, Fredrik Wester uważa, że w dobie cyfrowej dystrybucji podział zysków 70/30 jest archaiczny i należy do epoki fizycznej dystrybucji. Jego zdaniem cyfrowe sklepy zarabiają na dystrybucji gier zbyt dużo. Podkreśla, że „rozprowadzanie fizycznego towaru kosztowało pieniądze, podczas gdy cyfrowy handel nie kosztuje nic.

Wester zdaje się nie zauważać wszelkich kosztów powiązanych z cyfrową dystrybucją, takich jak utrzymanie serwerów czy personelu odpowiedzialnego za prawidłowe działanie sklepu i obsługę klienta. Koszta te są prawdopodobnie niższe od tych związanych z dystrybucją fizyczną, jednak nie są zerowe.

Zdaniem członka zarządu nie powinniśmy winić developerów za podpisywanie z Epic Games umów na wyłączność – większy udział w zyskach i gwarancje idące za umową z Epic to coś, obok czego trudno przejść obojętnie. Jednocześnie Wester podkreśla, że nie próbuje atakować Steama, a chodzi mu o całość systemu, w którym 30% zysku z gry trafia do kieszeni platformy dystrybucji.