Tanio nie jest.

Wydany wiosną tego roku Battletech zdecydowanie dostarczył sporo z tego, co fani systemu (i mechów w ogólności) mogliby oczekiwać – taktyczne bitwy, eksplozje, zwiedzanie kosmosu i mordowanie jego mieszkańców – zebraliśmy nasze wrażenia na temat tej naprawdę przyjemnej produkcji w numerze 38, w czerwcu. Jeśli przebiliście się już przez zajmującą kilkadziesiąt godzin kampanię, albo chcecie przetestować dodany po premierze tryb kariery, być może warto poczekać do końca listopada, kiedy to ukazać ma się pierwszy z serii DLC… khem, dodatków, do tej niesamowitej produkcji. Jego szczegóły znajdziecie w filmiku poniżej, skrótowa wersja sprowadza się jednak do: nowe, poboczne misje, trzy nowe mechy, nowe zadania dające powód, by odkurzyć lekkie i średnie mechy i ładny kawałek tropikalnego środowiska.

Czas też na złe wieści: rozszerzenie ukaże się 27 listopada i będzie kosztować dwadzieścia dolarów. Season Pass, którego częścią jest Flashpoint kosztować będzie z kolei 60 dolarów, więcej niż podstawowa gra. Wygląda na to, że Battletech może przyjąć ten sam model rozbudowy, co inne gry Paradoxu. Na dobre, i na złe.